Wydrukujmy sobie… no właśnie – o co właściwie chodzi z drukarkami 3D?

wydruki w 3d

Technologia zaskakuje nas praktycznie każdego dnia. Nie sposób wymienić wszystkie dziedziny związane z codziennym życiem, w których obserwujemy postęp. I to nie jakiś stopniowy. To jest po prostu tendencja, która ma charakter ciągły. Trwa, czy tego chcemy czy nie, wypieranie faktów jest absolutnie zbędne. Jednym z technologicznych przełomów ostatnich lat, było pojawienie się pierwszych drukarek 3D.

Niedowierzanie? Nie ma się czemu  dziwić

 

To jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jakiś czas temu zaczęło być głośno o pewnych naprawdę wyjątkowych drukarkach. Takich, które tworzą praktycznie wszystko, co sobie wymarzymy. To znaczy nie do końca my, w procesie drukowania tego typu, kluczową rolę odgrywa bowiem modelowanie. Żeby drukarka wiedziała co i w jaki sposób ma wydrukować, trzeba uprzednio wykonać prototyp. A żeby zrobić prototyp, absolutnie niezbędne jest przygotowanie modelu. Warto więc zaznaczyć, że jeśli ktoś chce naprawdę bawić się w tworzenie na drukarkach 3D różnych przedmiotów, trzeba się znać na rzeczy. Dodatkowo, uzbroić się w cierpliwość. Bo drukarki te, choć technologicznie naprawdę mocno pchnęły różne branże do przodu, lubią pracować powoli.  Tworzywa wykorzystywane w pracy drukarek 3d są trwałe, owszem. Jednak potrzebują czasu by uzyskać odpowiedni stopień „zastygnięcia”, co potem przekłada się na uzyskanie trwałego charakteru wydruków. Jeśli chodzi o nasze realia, druk 3d nie jest jeszcze do końca rzeczą, którą ludzie zajmują się jako hobby.

 

Wysokie koszta sprzętu, surowców i oprogramowania

Wszystko wynika z faktu, że to wciąż jeszcze jest świeża technologia. Czyli taka, która raczej wiąże się z dużymi kosztami. Umówmy się co do jednego. To nie są magiczne maszyny, które wymyśla za nas co chcemy uzyskać. Tu potrzebny jest mocny komputer, z dużą pamięcią i dobrymi parametrami graficznymi. Żeby wszystko miało ręce i nogi, trzeba naprawdę dobrze się zastanowić nad wyborem sprzętu. A sama drukarka? No właśnie, w zależności od przeznaczenia, też trzeba kwestii jej wyboru poświęcić sporo czasu. Bo nie wiemy przecież na początku co, jak z czym, trzeba bazować na doświadczeniu kogoś, kto już dobrze „ogarnia” i będzie w stanie naprawdę konkretnie nam doradzić. To już nawet nie sam budżet jest wyznacznikiem, jest znacznie więcej kryteriów. Na przykład: jakie przedmioty będziemy chcieli drukować? Małe, a może większe? Dodatkowo, jaką mamy przestrzeń przygotowaną do tego, by zaaranżować odpowiednio miejsce na drukarkę? Kolejna sprawa, to już właśnie sam budżet. Ceny drukarek startują o d 4-5 tysięcy złotych. Takich lepszych, bo można owszem trafić na rozwiązania tańsze, tylko trzeba liczyć się z tym, że mogą być one dosyć wysoce awaryjne. Tym samym, dojdzie nam kwestia przestojów, konieczności serwisowania i paru innych rzeczy.

 

Jeśli chcesz serio zacząć przygodę z drukiem 3D, najpierw poczytaj sobie w sieci o tym, jak, co i z czym, powinno się robić. Dodatkowo, najlepiej będzie zwrócić się do firmy, która ma w sprzedaży takie urządzenia. Część z takich firm, oferuje też kursy obsługi, a także modelowania w technologii 3D. Taka wiedza owszem, kosztuje, jednak trzeba przyznać, że będzie niesamowicie przydatna. Lepiej w tej sytuacji unikać zakupów na gorąco i po prostu dokładnie, krok po kroku, przemyśleć ten zakup. Dzięki temu, będziemy później mieć pewność, że nie wyrzuciliśmy pieniędzy w błoto. A, prawdę powiedziawszy, takich sytuacji nie lubi absolutnie nikt.